Mimo kiepskiej pogody pojawiła się już w sklepach młoda kapusta. Pierwszą główkę przerobiłam na kapuśniak, taki jaki pamiętam z dzieciństwa, lekko zakwaszony pomidorami, z dużą ilością zieleniny (koperek, szczypior, natka pietruszki), a ziemniaki konieczne ugotowane osobno i podane z masłem i koperkiem.

Jeśli ktoś wolałby wersję z wkładką mięsną to proponuję kiełbaskę chorizo, pokrojoną w cienkie plasterki i leciutko podsmażoną (1 – 2 minuty). W ten sposób wytopimy tłuszcz z kiełbasy i zupa nie będzie tłusta. Chorizo dodajemy pod koniec gotowania.
Kapuśniak z młodej kapusty
2 łyżki klarowanego masła lub oliwy z oliwek
1 mała cebula, obrana i pokrojona w drobną kostkę
3 średnie marchewki, obrane i pokrojone w krążki*
1/2 kg młodej kapusty, drobno posiekanej (bez głąbów)
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 łyżki passaty pomidorowej lub w sezonie 2 pomidory obrane i pokrojone w kostkę
zielenina (dużo kopru, natka pietruszki, szczypior), drobno pokrojona
sól
pieprz
sos sojowy lub tamari
Do podania:
młode ziemniaki z masłem i koperkiem
Cebulę szklimy na tłuszczu przez około 10 minut, aż zmięknie. Dodajemy marchewkę i podsmażamy 5 minut. Dodajemy kapustę, paprykę i zalewamy wywarem warzywnym. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu, bez pokrywki, przez 15 – 20 minut. Kapusta powinna być miękka, ale nie rozgotowana. Jeśli używamy świeżych pomidorów to dodajemy je około 5 minut przed końcem gotowania kapusty, jeśli używamy passaty to dodajemy ją kiedy kapusta będzie już ugotowana.
Doprawiamy zupę solą/ sosem sojowym i pieprzem, dodajemy zieleninę (ilość zależy od upodobań) i zdejmujemy z ognia.
Podajemy z ugotowanymi młodymi ziemniakami, z masłem i koperkiem.
* marchewkę możemy zastąpić obranymi i pokrojonymi w kostkę batatami, dodajemy je do zupy razem z kapustą i możemy wówczas pominąć młode ziemniaki

Smacznego!
No tak – wspomnienie dziecinstwa 🙂 Choc wtedy za kapusniakiem nie przepadalam, teraz jednak zdarza mi sie za nim tesknic… 🙂
Pozdrawiam serdecznie!
PS. To bylam ja – Bea
http://www.beawkuchni.com
Cześć Bea 🙂 Ja zawsze niecierpliwie czekam, kiedy pojawi się młoda kapusta. Jak już kupię to jest dylemat, co ugotować – kapuśniak czy może udusić w śmietanie z koperkiem i marchewką 🙂 Wracając do dzieciństwa, moje najgorsze wspomnienia kulinarne są związane z mlekiem i zupą owocową. To się jak do tej pory nie zmieniło.
Pozdrawiam!